
Drobnostki, to one często czynią nas tym kim jesteśmy. Drobnostki to często te różnice, które sprawiają, że jedni są szczęśliwi, inni mniej, a jeszcze inni w ogóle. Drobnostki to te niuanse, które zmieniają świat.
Jeżeli na początku tego odcinka wyjdziemy, ze słusznego zresztą w mojej opinii założenia, że proces jest najważniejszy. To możemy wyciągnąć na wierzch takie stwierdzenie, które pokazuje w jaki sposób wielu zaangażowanych przedsiębiorców osiąga swoje sukcesy, realizuje swoje cele, w efekcie i często marzenia. Tym stwierdzeniem jest zdanie Williama Jamesa, które brzmi „działanie nie zawsze przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania.”
Czynności, które na co dzień powtarzamy czynią nas tym kim jesteśmy. To już zdanie autorstwa Macieja Mihułowicza, ale nieskromnie powiem, że równie ciekawe. To co powtarzamy codziennie w efekcie upływającego czasu sprawia, że stajamy się osobami, którymi się stajemy. I oczywiście, że na tapet powinniśmy wyciągnąć wiele kwestii, takich jak nawyki, rutyny, aktywności, sposób żywienia, jakość snu, dbanie o głowę i wiele, wiele innych, ale dzisiaj wrzucę to według mnie jest najprostszą zmianą do wprowadzenia acz jedną z najbardziej spektakularnych.
Najnowsze badania mówią o tym, że sami do siebie gadamy. Znaczy się, to nie są najnowsze badania, bo fakt tego, że sami do siebie cały czas gadamy jest znany od mileniów. Ten głos, który masz w głowie, tego rozkmniniacza, tego poddawacza, tego opowiadacza, narratora i tego co czasem hamuje, a czasem napędza to właśnie jest gadanie do siebie. Jednakże, najnowsze badania pokazują, że mówimy do siebie, sami, w swojej głowie z prędkością od 400 do nawet 1000 słów na minutę. Tysiąca słów!
Ja wiem, że to zakrawa o jakąś chorobę psychiczną i pewnie jak kiedyś tu trafimy eksperta od tej materii to powie, że jesteśmy psychicznie chorzy i takich ludzi trzyma się w kaftanie i w pokoju bez klamek, ale już dobra, zostawmy ten tysiąc słów, bo to dużo, weźmy 500 słów na minutę, które ciągle, sam sobie nawijasz w tej wspaniałej galaretowatej substancji znajdującej się pomiędzy Twoimi uszami. I teraz wiesz z jaką prędkością średnio czytają ludzie, pomijając tych zdolniachów z umiejętnością szybkiego czytania? Średnio to 200 – 300 słów. Rozumiesz? No właśnie. To co do siebie gadasz to FALA, potok słów, które przepływają przez Twoją głowę, a jak już wiemy z naszych doświadczeń z naturą, żadna fala i żaden potok, nie przechodzą obojętnie po tym na co mają wpływ.
No i wracając do clue. To co często mówimy to jest odbicie tego co myślimy. Oczywiście nie zawsze, nie w 100% bo jednak często ludzie powstrzymują się przed mówieniem tego co naprawdę myślą, żeby nie stracić ostatnich znajomych, ale w każdym razie, obraz tego co dzieje się w Twojej głowie jest widoczny w języku, którego używasz wypowiadając się na głos. Siła słów jest przepotężna i często chyba dużo bardziej nieodgadniona niż się nam wydaje. Już o tym wspominałem wielokrotnie, ale przechodząc do samej funkcjonalności języka, po sposobie wypowiedzi człowieka, po tym jakiś słów używa, w oparciu o jakie słowa buduje zdania można wiele wywnioskować na temat tego jakie ma podejście do życia, jakie nastawienie. Na przykład?
Na przykład częste mówienie o tym, że „udało mi się zadzwonić”, „udało mi się sprzedać”, „udało mi się przyjść” mówi o jego własnej sprawczości, o tym jak bardzo w siebie wierzy i o tym jak pewny siebie jest. Oczywiście „udało mi się” jest odbieraniem sobie sprawczości. Nic Ci się nie udało. Zrobiłeś albo nie. Tyle.
Kolejne, „jak dzwonią do mnie klienci to…”, „teraz wracają do mnie klienci z…”, „odzywają się klienci co…” to również wiele pokazuje tego jak wygląda nastawienie takiego zawodnika. Jeżeli jest to sprzedawca i na co dzień, w niemalże każdym zdaniu wypowiada takie słowa i tak je formułuje to jestem niemalże pewien, spokojnie idę z dyszką o zakład, że raczej nie jest najbardziej aktywnym handlowcem na świecie. No właśnie. „Klienci, z którymi rozmawiam”, „klienci, do których dzwoniłem”, „klienci, których mam” to dużo ciekawsze zwroty z perspektywy aktywności osób, które bądź co bądź aktywne być powinny.
No dobrze, ale dość tych przykładów, bo czas na zamknięcie tego odcinka klamrą zbierającą to wszystko w całość. Twoje słownictwo to Twój świat.
Zawsze tak było i dopóki nadal będziemy odpowiedzialni za wypowiadanie na głos swoich myśli to nadal tak będzie. Dbanie o to co mówisz, w jaki sposób mówisz, nie tylko w sensie kultury i elegancji wypowiedzi jest niesamowicie istotne dla tego jak się czujesz. Mówienie na głos o swojej sprawczości, o swojej aktywności, bycie zaangażowanym i optymistycznym może nie ma wielu naukowych dowodów na swoją skuteczność, za to mogę Ci powiedzieć, że odbieranie sobie tego co Twoje, bycie pesymistą, podkreślanie tego co negatywne ma mnóstwo dowodów na to, że działa. I to zawsze działa negatywnie.
No, to…
Baw się dobrze,
– Maciej
