StayInspiredFilm
04.12.2025

STAY | NEWSLETTER | Wygrywanie dyskusji | 2024-02-08

Nie ma to jak wejść z kimś w dyskusję. Wyprowadzić z równowagi, udowodnić mu to, że się nie zna, wyczekać odpowiedni moment i walnąć na końcu rakietą prosto w serce i sprawić, żeby poczuł się jakby nic w jego życiu nie miało sensu. Ten niesamowity blask, ta niesamowita radość i satysfakcja wynikająca z wygranej dyskusji.

Ej, no co Ty? Poważnie? Poważnie odnalazłbyś satysfakcję w powyższej sytuacji. Czy istnieje naprawdę coś takiego jak przyjemność wynikająca z udowodnienia komuś, że jest groszy od Ciebie albo radość płynąca z widoku kogoś kogo właśnie mieszasz z błotem? Moim zdaniem, nie ma czegoś takiego i już tłumaczę dlaczego.

Według mnie po pierwsze, albo nawet po zerowe, bo zaczynając całkiem od początku nie ma czegoś takiego jak wygrywanie dyskusji. No dobra, jak jesteś politykiem i bierzesz udział w debacie, to fakt czy potrafisz się odnieść do pytania i wypełnić przestrzeń wartością i narysować coś na kształt odpowiedzi, ma jakieś znaczenie i może być brane pod uwagę jako „wygrywanie dyskusji” natomiast czy ja bym aplikował te wzorce do naszej codzienności? Niekoniecznie.

Według mnie, znowu, możesz przecież mieć odmienne zdanie, ale nie ma żadnego sensu i żadnego powodu, aby w trakcie rozmowy z drugim człowiekiem, czy to na poziomie prywatnych relacji, czy potencjalnie biznesowych (chociaż tutaj chciałbym zobaczyć tego efekt…) zachowywać się w sposób opisany w pierwszym akapicie.

Ja lubię w swoim życiu wierzyć w taką Zasadę, jedną z wielu oczywiście, ale taką, że jeżeli nie potrafię człowieka podbudować swoją wypowiedzią to nie mam żadnego powodu, żeby go nią dołować. Podobno Benjamin Franklin promował w swoim życiu pewną postawę, którą często prezentuje się również cytatem przypisywanym jego inicjałom: „nie powiem źle o nikim, a będę mówił wszystko co dobre, co wiem o każdym”. Co prawda też w tym miejscu chciałbym pokazać inną odsłonę tego zdania, znalazłem kiedyś inną wersję tego cytatu, która brzmiała mniej więcej tak: „nie będę mówił źle o nikim, chyba że to konieczne, a będę mówił wszystko dobre, co wiem o każdym, chyba że to niemożliwe”. No i teraz ta druga wersja wydaje mi się dużo bardziej kompletna, i już zbieram to w całość i pokazuję dlaczego.

Ja wychodzę z takiego założenia, że jeżeli mogę komuś powiedzieć coś miłego, mogę go w jakiś sposób pochwalić to to zrobię, jeżeli nie mogę, nie mam na to przestrzeni albo nic takiego w moich oczach nie zachodzi, to nie powiem nic. I tak samo nie powiem nic w sytuacji, w której pojawiają się rzeczy, których pochwalić bym nie mógł. I teraz moment, stop, na spokojnie. Jak to tak? Przecież to by całkowicie uderzało w jakikolwiek model dawania informacji zwrotnej, uczenia się, dopasowywania do struktur organizacyjnych. Tak? To pa na to.

Jeżeli w Twoim życiu otaczasz się ludźmi, którzy cały czas nasuwają Twojej myśli to, że powinieneś ich karcić, ganić lub wskazywać palcem wystające z nich problemy, jeżeli w jakiś sposób w towarzystwie kogoś wpadasz z łatwości w rytm dominacji i sprawiania tej drugiej osobie przykrości albo zachęcania jej do kłótni poprzez wskazywanie paluchem jej złych przywar, no to mam dla Ciebie i dobrą i złą wiadomość w jednej – to jest Twój problem, nie tego kogoś.

Ja znowu wiem, że spłycam i sprawiam, że prezentacja tego wydaję się zbyt prosta aby była możliwa, ale jak to już mówiłem kilka odcinków temu, życie jest proste, szczególnie w tych sprawach, a to my ludzie, sobie niepotrzebnie wszystko komplikujemy.

I teraz jeżeli otaczasz się też na co dzień ludźmi, których „trzeba zganić”, „żeby chodzili jak w zegarku”, „jak są głupi to im trzeba to powiedzieć, że są, bo mogą nie wiedzieć”, to znowu, to nie jest ich problem ale Twój. Człowieku, jeżeli jesteś inteligentny, a wiem, że jesteś bo przecież oglądasz rzeczy, które mają jakoś Cię rozwijać, no to zwróć uwagę też na to, że otaczanie się określonym rodzajem ludzi sprawia, że sami stajemy się określonym rodzajem człowieka, albo co bardziej niebezpieczne! Już takim człowiekiem jesteśmy.

Jeżeli zatem znajdujesz się w środowisku, w którym wygrywanie dyskusji, gra o sumie zerowej i wdeptywanie przeciwników w ziemię jest Twoją codziennością i czerpiesz z tego radość, to powiedz mi tylko, albo lepiej sobie – jak długo ta radość trwa? Cały miesiąc? Tydzień? Jeden dzień?  Czy jedną minutę? Czy może nawet nie minutę? Ile trwa Twoja radość z wygranej? Ile trwa ten stan satysfakcji i zwycięstwa? Prawie nic? Drobną chwilę?

A ile trwa ten stan podłego uczucia, kiedy taką dyskusję byś przegrał? Ile po głowie chodzi Ci myśl o tym, że ktoś powiedział, że jesteś brzydki, głupi, że się nie znasz i że to co mówisz to rzeczy wyssane z palca. Ile razy przez głowę przechodzą Ci myśli związane z tym, że ktoś Cię upokorzył bo wskazał na spotkaniu Twoją pomyłkę i poprawił Cię publicznie albo udowodnił Twój brak przygotowania i nieaktualne dane na spotkaniu? Co z tego, że te dane nie miały żadnego znaczenia, ale jednak ktoś pokazał paluchem? Boli co? No boli. Dłużej niż chwilę? Dłużej.

To nie rób tak.

Nasze życie, czy tego chcemy czy nie chcemy opiera się, a właściwie powiem, że jest wynikiem naszych relacji. Oczywiście nie tylko tego, z kim te relacje budujemy ale jakie one są. Jeżeli potrafisz zadbać o siebie w taki sposób aby otaczać się ludźmi dodającymi Ci energii i wpływającymi na Ciebie pozytywnie, to dokładnie tak będziesz się czuł i wiesz co, tak samo będą czuli się oni. Warto zatem porzucić dualistyczne podejście do relacji, ich się nie wygrywa, ich się nie przegrywa, je się tworzy, buduje i kreuje. Nikt nie musi przegrywać. Wszyscy mogą wygrywać i każdy może mieć z tego coś dla siebie.

Baw się dobrze.

– Maciej

Może cię również zainteresować

Masz pytania
do naszej oferty?

STAY Green to Doradcy Energetyczni, którzy świadczą usługi dla Klientów biznesowych związanych z optymalizacją i redukcją kosztów w obszarze energii elektrycznej oraz paliwa gazowego. Zajmujemy się całym procesem od części dystrybucyjnej, przez część dostaw i zakupów, do realizacji inwestycji wewnętrznych, które mają sprawiać, że nasi klienci stają się mniej zależni od dynamiki rynku.
STAY Blue jest projektem doradczym i szkoleniowym. Zajmujemy się tam realizacją indywidualnych procesów, w których realizujemy projekty szkoleniowe dla działów handlowych, wdrażamy w firmach filozofię sprzedaży STAY oraz realizujemy sprzedaż dla naszych Klientów. W tym obszarze możesz wynająć nas również do sprzedawania Twoich produktów, zwiększenie sprzedaży ze swoich leadów oraz jako zewnętrznego Dyrektora Sprzedaży, który zadba o efektywność Twoich handlowców.
STAY Inspired to przestrzeń, w której znajdują się materiały tekstowe oraz wizualne pewnego sposobu myślenia, właściciela firmy, który stworzył Grupę STAY. Jest to format, którego zamysłem na początku było przelanie dla odbiorców pewnych postaw i zasad, wspierających ludzi w ich myśleniu na temat obsługi klienta oraz zwiększaniu własnej efektywności. Stay Inspired to fundament działania całego STAY Group. Na nim budujemy nasze aktywności sprzedażowe i komunikację z klientami w STAY Green oraz to wiedza, którą przekazujemy i realizujemy w firmach naszych Klientów w STAY Blue.
Technicznie, możesz przekonać się o tym samodzielnie, wystarczy wysłać do nas informację na formularzu kontaktowym lub przez kontakt bezpośredni, Jesteśmy w stanie pomagać w obszarach wyznaczonych jako nasze specjalizacje (zachęcamy do sprawdzenia Case Study) oraz projektach, które wymagają pewnej konsekwencji w działaniu, sprytu i kontaktów. Zdarza nam się często robić coś, co dla innych leży na półce w kategorii cudów. Sprawdź.
Trudno będzie wymienić wszystkie, bo pewnie możesz się zgłosić nawet z takimi, które będą jednorazowe i unikalne, zatem to nie problem. Pamiętaj, że każda ze spraw jest wyjątkowa i indywidualna i tak też je traktujemy. W STAY Green możemy pomóc w obszarach związanych z kosztami stałymi: energia i gaz w firmie – czy to problem z aktualną sytuacją, czy wątpliwa perspektywa przyszłości. W STAY Blue możemy pomóc w obszarach związanych z biznesem: szkolenie działu handlowego, prowadzenie sprzedaży za Ciebie dla Twoich klientów, konsultacje i rozwiązanie zewnętrznego Dyrektora Sprzedaży. Daj znać co potrzebujesz. Szybko powiemy Ci czy dobrze trafiłeś.

Jesteśmy firmą której szukasz?
Skontaktuj się z nami

    Administratorem danych osobowych jest STAY Sp. z o.o. z siedzibą przy ul. Jankowickiej 23/25, 44-200 Rybnik. Dane podane w formularzu przetwarzamy w celu obsługi zapytania: na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO, gdy zapytanie zmierza do zawarcia umowy, albo art. 6 ust. 1 lit. f RODO – naszego prawnie uzasadnionego interesu polegającego na prowadzeniu korespondencji i udzielaniu odpowiedzi. Podanie danych obowiązkowych jest dobrowolne, ale niezbędne do obsługi zapytania. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.

    Stay Group