
Dziś chciałbym podzielić się z Wami pewną filozofią, która może być nie tylko inspiracją w naszej pracy, ale także drogowskazem w naszym codziennym życiu. Ta filozofia brzmi:
„Dyscyplina to Wolność.”, tak zgodnie z tytułem tego odcinka, dyscyplina to wolność.
To hasło jest związane z postawą i filozofią życiową Jocko Willinka, że tak to ujmę, emerytowanego Navy SEAL’a, operatora topowej jednostki amerykańskich sił specjalnych, autora bestsellerowych książek i kilku świetnych, zmieniających perspektywę wypowiedzi i filozofii. Jocko przekonuje nas w tej konkretnej, że to właśnie poprzez zdyscyplinowanie się i wprowadzenie ładu do naszych działań, aktywności i sposobu funkcjonowania osiągniemy prawdziwą wolność. Wolność w wielu znaczeniach tego słowa.
Zanim jednak to, to dyscyplina. Zaczyna się ona od planowania i organizacji. Kiedy mamy jasno określone cele i ustalone kroki do ich osiągnięcia, naturalnie czujemy się pewniej i pomimo większego rygoru w sposobie funkcjonowania – swobodniej. Planowanie daje nam kontrolę nad naszym czasem i działaniami. Oraz efektywnym wykorzystaniem zasobów, którymi dysponujemy.
Oczywiście, ważną częścią tej układanki jest planowanie. Natomiast, samo planowanie nie wystarczy, nigdy. Wielu jest takich, którzy snują najznamienitsze plany, roztaczają przepiękne wizje, ba nawet są tacy, którzy w jakiś sposób je formułują, ale tak naprawdę, niewielu jest tych, którzy plany zamieniają w działania. Rzeczywiście planowanie, strategie i przemyślany proces jest istotny i warto być jego właścicielem, ale to działanie zmienia świat, a szczególnie, hmm, powtarzanie działania.
Konsekwencja w wykonywaniu zadań i trzymaniu się ustalonych planów to sposób na uniknięcie chaosu i stresu. Ta umiejętność, albo właściwie, ta postawa daje nam poczucie kontroli nad naszym życiem i każdym aspektem z nim związanym. Z filozofii operatorów jednostek specjalnych, których noszę blisko swojego serduszka, możemy dowiedzieć się, że dlatego u nich jest porządek bo wojna to chaos. Nie da się powstrzymać, opanować i reagować na chaos innym chaosem.
Kolejna kwestia to samodyscyplina. Jest to umiejętność kontrolowania swoich impulsów i działań. Jest to klucz do osiągnięcia celów i uniknięcia rozpraszaczy, dystraktorów, które próbują regularnie odciągać nas od procesu, od jego realizacji. Samodyscyplina i pilnowanie określonego tempa i sposobu powtarzalności realizacji zadań, które sami sobie wyznaczyliśmy jest we wszystkim lepsza o tak zwanej motywacji, dlaczego? Bo motywacja bywa ulotna. Niektórzy twierdzą, że w ogóle nie istnieje, ale ok, dajmy jej szansę. Tylko, że z motywacją jest tak, że raz jest, innym razem jej nie ma. Raz świeci słońce i się chce, a raz jest minus 10 i się nie chce. Tylko, że to tak nie działa, czasem trzeba robić wtedy kiedy się nie chce i wtedy kiedy słońce długo nie wschodzi, albo już dawno zaszło. I właśnie to „robienie” bywa najważniejsze. Motywacja zatem to coś co pozwala Ci zacząć, ale to dyscyplina pozwala Ci w tym trwać. A trwanie jest tu kluczowe.
Ponadto wracając jeszcze do dyscypliny jako konceptu, w ogóle. Jest ona, hmm, pewnym sposobem myślenia, który pomaga nam koncentrować się na najważniejszych zadaniach i celach. W ten sposób unikamy marnowania czasu na sprawy drugo- i trzeciorzędne. Dyscyplina jako sposób myślenia i pewien sposób podejścia do życia jest jak ubieranie się zbroję rycerza przed wyruszeniem na wojnę, zdecydowanie zwiększa szanse na jej przetrwanie.
Wspomniany wcześniej Jocko, autor dzisiejszej myśli przewodniej odcinka, zwraca też uwagę na to, że poprzez wprowadzenie porządku i dyscypliny w naszym życiu, unikamy chaosu i niepotrzebnego stresu. Mamy więcej czasu i energii na to, co naprawdę ma znaczenie, ponieważ wiemy na czym warto, a na czym nie warto się koncentrować. Dodatkowo, dyscyplina to ten zasób, z którego możemy korzystać wtedy kiedy chcemy wykonywać najtrudniejsze zadania, a jak to często w życiu bywa, warto od nich zaczynać, bo wtedy wszystko inne staje się dużo prostsze. To kwestia perspektywy.
Ostatnio naukowcy zrozumieli, że mamy w naszej głowie, w naszym mózgu taki obszar, który jest odpowiedzialny za wykonywanie rzeczy trudnych z naszej perspektywy, i to, że robienie takich rzeczy ich realizacja zwiększa nasze możliwości do wykonywania tych trudnych i jeszcze trudniejszych rzeczy w przyszłości. Co ok, pewnie gdzieś intuicyjnie zawsze wiedzieliśmy, ale jednak jak naukowcy potwierdzają to zawsze spoko co?
No i wracając do clue dzisiejszej koncepcji. Dyscyplina daje nam wolność. W szczególności wolność wyboru. Możemy wybierać, jak chcemy wykorzystywać swój czas i energię, zamiast być uwiązani chaosem i przypadkowością i potrzebą ciągłego reagowania. Oddaje stery w nasze ręce i sprawia, że wiemy, czego możemy się po sobie spodziewać. Każda cegiełka dołożona do naszego rozwoju osobistego wynikająca z dyscypliny, z pewnej powtarzalności i dobrych nawyków to cegiełka dołożona na solidnej zaprawie, której z czasem nie będą straszne, żadne nawet największe podmuchy rynkowego i życiowego huraganu.
Ostatecznie, dyscyplina to wolność dlatego, że prowadzi nas w określonym kierunku. Kiedy potrafimy być zdyscyplinowani i potrafimy kroczyć obraną drogą, każdego dnia i robić dla siebie to co robić powinniśmy i chcemy, bardzo szybko, a już na pewno dużo szybciej niż reszta, które tego nie rozumie dojdziemy w miejsce, w którym chcielibyśmy być.
Często to miejsce kojarzy nam się z wolnością. Tego i wam życzę,
Baw się dobrze.
– Maciej
