StayGreenArtykuł
03.02.2025

STAY Green | Jak polityka energetyczna Donalda Trumpa ma się do jego Executive Orders? | 2025-02-03

W ostatnim czasie publikowaliśmy artykuł dotyczący polityki Donalda Trumpa i strategii, którą przyjmuje wraz ze swoim rządem w zakresie energetyki oraz rynków zależnych. Ten artykuł znajdziecie tutaj: –> STAY Green | Jak strategia energetyczna Donalda Trumpa może wpłynąć na polskich przedsiębiorców i polski rynek surowców? | 2024-01-24 Analizowaliśmy w tym dokumencie jego obietnice złożone na pierwsze sto dni rządów, dzisiaj jesteśmy po dwóch tygodniach i kilku podpisanych rozporządzeń wykonawczych (tzw. „Executive Orders”) i postanowiliśmy się przyjrzeć temu ile jest w tym polityki, ile biznesu a ile show, z którego stary, nowy Prezydent USA jest znany.


Dlaczego decyzje polityczne w USA są tak istotne?

Stany Zjednoczone od lat stanowią jeden z najważniejszych filarów światowej gospodarki. To dotyczy zarówno rynku surowców, jak i globalnej polityki energetycznej. Wiele kluczowych innowacji w obszarze OZE (odnawialnych źródeł energii), a także w zakresie paliw kopalnych (ropy, gazu konwencjonalnego czy niekonwencjonalnego, jak gaz łupkowy), rozpoczynało się właśnie w USA. Gdy Donald Trump obejmował urząd prezydenta, zapowiadano liczne zmiany, które miały zrewolucjonizować sektor energetyczny – zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak i w perspektywie międzynarodowej.

Z perspektywy przedsiębiorców (nie tylko amerykańskich, ale także europejskich) ważne jest zrozumienie, na ile zmiany w polityce USA – zwłaszcza realizowane przez Executive Orders (EO) – przekładają się na rzeczywistość gospodarczą. Wiele zapowiedzi Trumpa brzmiało spektakularnie, a w kampanii wyborczej padały hasła takie jak „drill baby drill”, symbolem otwarcia na jeszcze większe wydobycie ropy i gazu. Z kolei w obszarze OZE często mówiono o planach ograniczenia federalnych dotacji i podważania zasadności regulacji środowiskowych. Ten artykuł zestawia pierwotne założenia z faktycznym stanem rzeczy, podając przykłady dotyczące m.in. offshore wind czy elektromobilności. Dodatkowo przyglądamy się konsekwencjom dla Unii Europejskiej oraz innych rynków, w tym dla przedsiębiorców prowadzących firmy produkcyjne, którzy opierają się na globalnych łańcuchach dostaw.


Tło historyczne i założenia „America First” w sektorze energetyki

Donald Trump już w czasie kampanii prezydenckiej w 2016 roku obiecywał „przywrócenie świetności” amerykańskiemu przemysłowi naftowemu i górniczemu. Hasło „America First” w odniesieniu do energetyki sprowadzało się do:

  • Ograniczenia regulacji środowiskowych,
    • które zdaniem Trumpa i jego sojuszników stanowiły barierę dla rozwoju firm wydobywczych.
  • Wzmacniania sektora paliw kopalnych (ropa, gaz, węgiel)
    • kosztem ograniczania programów wspierających transformację niskoemisyjną.
  • Uniezależnienia USA od importu energii
    • z innych części świata, co w praktyce miało oznaczać rozbudowę infrastruktury (rurociągi, terminale eksportowe LNG) i jeszcze większe przyspieszenie we własnym wydobyciu.

W tym samym czasie niektóre amerykańskie stany (na czele z Kalifornią, Nowym Jorkiem czy Massachusetts) prowadziły politykę proekologiczną, sprzyjającą rozwojowi energetyki wiatrowej, fotowoltaiki czy elektromobilności. Kontrast między linią federalną a inicjatywami stanów miał w kolejnych latach rosnąć, wpływając na obraz sektora energetycznego w USA.


Offshore wind – rzeczywista skala i wygaszanie wsparcia

Offshore wind (morska energetyka wiatrowa) w Europie rozwinęła się na znaczną skalę, szczególnie w krajach takich jak Wielka Brytania czy Niemcy. W Stanach Zjednoczonych – pomimo deklaracji administracji Trumpa, że „wszystkie formy energii mogą być brane pod uwagę” – rzeczywista moc zainstalowana w projektach morskich farm wiatrowych wynosi zaledwie ~50 MW. Najbardziej znanym przykładem jest farma wiatrowa Block Island u wybrzeży Rhode Island.

  • Wygaszane programy:
    • Najnowsze Executive Orders wskazują na cofnięcie wniosków, wyciszenie regulacji, które wcześniej mogły sprzyjać budowie kolejnych projektów offshore wind oraz sprawdzenie tych złożonych na nowe projekty (m.in. przez europejskie firmy).
  • Problem finansowania:
    • Brak federalnego wsparcia oznacza, że inwestorzy prywatni nie otrzymują dotacji na badania i rozwój technologii w tym obszarze. Dla porównania w UE istnieją dedykowane fundusze i mechanizmy (m.in. w ramach Europejskiego Zielonego Ładu).

Dla przedsiębiorców planujących dostarczać komponenty do farm wiatrowych w USA oznacza to, że rynek morski jest znacznie mniejszy, niż można by przypuszczać po wielkości amerykańskiej gospodarki. Możliwe, że stany takie jak Massachusetts czy New York będą same wdrażać projekty offshore wind, ale bez impulsu federalnego ich skala wciąż pozostanie ograniczona. Dla porównania – w samej Wielkiej Brytanii moc zainstalowana w offshore wind przekracza 10 GW i stale rośnie, co pokazuje przepaść między tym rynkiem a Stanami Zjednoczonymi. Nawet w Polsce planowany projekt inwestycji offshore, na pierwszym etapie obejmuje ponad 3GW mocy, co przekroczyło by tę zainstalowaną w USA 60-krotnie. Co ważne, stanowisko Trumpa co do rewizji złożonych już wniosków dostarczy mu dodatkowy lewar do negocjacji z Europą, w końcu większość firm, których wnioski czekają w kolejce w systemie USA, to właśnie europejskie koncerny.


Elektromobilność w USA: deklaracje kontra realia

Kolejnym obszarem, w którym Executive Orders zdają się mieć wyraźny wpływ, jest elektromobilność. Początkowe zapowiedzi administracji Trumpa mogły sugerować, że rząd federalny będzie wspierał amerykański przemysł motoryzacyjny w kontekście rozwoju samochodów elektrycznych. Jednak w praktyce:

  • Wygaszono dotacje na infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych
    • w jednym z programów pilotażowych powstało symboliczne kilka (tak, kilka) ładowarek.
  • Brakuje spójnych federalnych zachęt podatkowych dla użytkowników EV,
    • jak miało to miejsce w niektórych wcześniejszych inicjatywach (np. kilkutysięczny federalny tax credit za zakup samochodu elektrycznego).
  • Rozwój sieci ładowania stał się domeną prywatnych koncernów (Tesla, sieci handlowe)
    • oraz stanów prowadzących własne programy wsparcia (np. Kalifornia).

To oznacza, że przedsiębiorcy w segmencie elektromobilności nie mogą liczyć na szerokie wsparcie rządu federalnego, przynajmniej na tym etapie. Jednocześnie amerykańskie koncerny samochodowe, takie jak GM czy Ford, rozwijają linie pojazdów elektrycznych, ale bardziej w reakcji na rynkowe trendy i międzynarodową konkurencję (w tym z Chin czy Europy) niż w efekcie polityki Trumpa. Z punktu widzenia firm europejskich, którym zależy na eksporcie technologii ładowania do USA, rynek jest mocno fragmentaryczny i w dużej mierze zależny od regulacji stanowych, nie zaś od spójnej strategii federalnej. Oczywiście musimy pamiętać, że aktualnie bliska relacja Prezydenta USA z Elonem Muskiem, również jest istotnym elementem całej elektromobilnej układanki USA.


„Drill baby drill” – hasło, które nie zawsze współgra z praktyką

„Drill baby drill” to jedno z najbardziej rozpoznawalnych haseł związanych z promowaniem przez Trumpa wydobycia ropy i gazu na terenach federalnych i przybrzeżnych. Idea była prosta: maksymalizować krajową produkcję, aby uniezależnić Stany Zjednoczone od importu energii i zdominować światowe rynki surowcowe. W praktyce jednak:

  • Batalie sądowe i protesty ekologów sprawiły,
    • że część planowanych odwiertów w obrębie terenów chronionych lub przy wschodnim wybrzeżu została zablokowana.
  • Administracja federalna wydała wprawdzie sporo pozwoleń na wydobycie,
    • ale nie przełożyło się to na aż tak duży wzrost produkcji, jak niektórzy zakładali (znaczną część wzrostu zapewniają i tak prywatne firmy, bazujące na złożach łupkowych w Teksasie czy Dakocie).
  • Dzięki łupkowej rewolucji Stany Zjednoczone rzeczywiście eksportują więcej surowców (ropa, LNG),
    • ale postępuje to głównie na fali decyzji inwestycyjnych podjętych już przed kadencją Trumpa.

Dla przedsiębiorców w sektorze wydobywczym – zwłaszcza tych, którzy rozważają współpracę z firmami amerykańskimi – warto pamiętać, że retoryka administracji federalnej nie zawsze pokrywa się z realną sytuacją na danym terenie (kluczowe są przepisy stanowe, zgoda lokalnych społeczności oraz uwarunkowania ekonomiczne).


Wpływ na światowe rynki i Unię Europejską

Skoro Stanom Zjednoczonym nie udało się spektakularnie rozwinąć pewnych obszarów (jak offshore wind czy masowego wsparcia elektromobilności), to w pierwszym odruchu może się wydawać, że Unii Europejskiej nie grozi konkurencja. Jednak efekty polityki Trumpa mają inne implikacje:

  • Szersza dostępność ropy i gazu z USA:
    • Wzrost produkcji łupkowej przełożył się na rosnący eksport LNG do Europy. Może to wpłynąć na konkurencyjność cen surowców w UE i częściowo uniezależniać kraje europejskie od dostaw z Rosji.
  • Brak spójnej współpracy w zakresie walki ze zmianami klimatu:
    • Wcześniej administracja Obamy współpracowała z UE przy projektach ograniczania emisji i rozwoju czystej energii. Za czasów Trumpa te inicjatywy w dużej mierze stanęły w miejscu, co może komplikować globalne wysiłki na rzecz redukcji CO₂.
  • Możliwe tarcia handlowe:
    • Wszelkie programy wsparcia lub protekcjonizmu w sektorze energetycznym mogą prowadzić do napięć na linii USA–UE. Dla przedsiębiorców europejskich próbujących eksportować np. nowoczesne technologie OZE do Stanów Zjednoczonych może to oznaczać pewne utrudnienia, choć trzeba pamiętać o roli poszczególnych stanów, które często wbrew linii federalnej zachęcają do rozwoju zielonych technologii.

Znaczenie polityki stanowej: rola Kalifornii, Teksasu i innych stanów

Choć Executive Orders i ogólna polityka Trumpa determinują zasady na poziomie federalnym, nie można zapominać o decentralizacji systemu w USA. Każdy stan posiada szerokie kompetencje, np. w zakresie regulacji środowiskowych czy wsparcia inwestycji w OZE. Przykłady:

  • Kalifornia
    • dąży do neutralności klimatycznej i wprowadza własne standardy emisyjności dla samochodów, tym samym zachęcając koncerny do rozwijania modeli elektrycznych.
  • Teksas
    • jest jednym z liderów w produkcji energii wiatrowej (lądowej), pomimo ogólnej reputacji stanu naftowego. Jego sukces wynika z atrakcyjnych regulacji i prywatnego kapitału.
  • Nowy Jork
    • ma ambitne plany instalacji morskich farm wiatrowych na wodach stanowych, co częściowo kompensuje brak centralnych dotacji.

Dla firm europejskich współpraca z poszczególnymi stanami może okazać się bardziej efektywna niż czekanie na wsparcie ze strony Białego Domu. Inwestorzy w segmencie zielonej energii powinni w pierwszej kolejności sprawdzać, czy dany stan oferuje preferencyjne zasady dla projektów OZE lub ładowarek EV, zamiast liczyć na federalne programy, które – jak pokazuje przykład tych kilku sztuk ładowarek – potrafią być symboliczne.


Czy polscy przedsiębiorcy mogą skorzystać?

Dla polskich przedsiębiorców, szczególnie właścicieli firm produkcyjnych czy podmiotów działających w obszarze energetyki, najważniejsze wnioski to:

  • Rozwój LNG
    • i większy eksport ropy z USA mogą mieć pozytywny wpływ na konkurencję cenową surowców w Europie. To pomaga obniżyć koszty energii dla firm.
  • Technologie OZE
    • czy elektromobilne z USA mogą być mniej dostępne, jeśli zabraknie finansowania federalnego. Polscy producenci komponentów mogą jednak nawiązać współpracę ze stanami (np. Teksasem), gdzie realnie rośnie zapotrzebowanie na infrastrukturę wiatrową.
  • Polscy przedsiębiorcy,
    • którzy liczyli na dynamiczny rozwój offshore wind w USA (np. dostawcy turbin, kabli, rozwiązań inżynieryjnych), mogą się rozczarować – rynek jest nieduży i rozproszony. Znacznie bardziej perspektywiczne mogą być rynki europejskie, choć w przyszłości wschodnie wybrzeże USA może się ożywić, jeśli lokalne władze uznają to za priorytet.

Przyszłość transformacji energetycznej w obliczu Executive Orders

O ile administracja Trumpa starała się wspierać paliwa kopalne i ograniczać federalne dotacje do OZE, o tyle same Stany Zjednoczone nie są monolitem. Poza wspomnianą rolą stanów, należy pamiętać o:

  • Sytuacji geopolitycznej:
    • rosnące napięcia na świecie (np. w relacjach z Rosją) sprawiają, że Europa stara się sprowadzać gaz z USA. To zwiększa presję na rozwój infrastruktury LNG, niezależnie od ideologicznej linii Białego Domu.
  • Trendy rynkowe:
    • firmy amerykańskie, takie jak Tesla czy koncerny IT, widzą potencjał w zielonych technologiach (panele fotowoltaiczne, baterie, systemy energetyczne), niezależnie od braku centralnych dotacji.
  • Zmienność polityczna:
    • Executive Orders mogą zostać odwołane lub zmienione przez następną administrację. Polityka energetyczna w USA często ewoluuje wraz z przejęciem Białego Domu przez inną partię.

W dłuższej perspektywie kluczowe jest więc to, czy kolejne wybory prezydenckie i zmiany w Kongresie przyniosą powrót do większego wsparcia OZE i elektromobilności, czy też utrzyma się kurs sprzyjający paliwom kopalnym. Przedsiębiorcy planujący ekspansję na rynek amerykański muszą brać pod uwagę tę polityczną nieprzewidywalność.


Mity vs. rzeczywistość i co dalej?

Zmiana retoryki politycznej w USA po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa wzbudziła nadzieje (wśród branży wydobywczej) i obawy (wśród zwolenników OZE). Po upływie czasu i podpisaniu wielu Executive Orders okazuje się, że:

  • Offshore wind
    • w USA pozostaje na poziomie ok. 50 MW zainstalowanej mocy, a wygaszenie przepisów wspierających nowe projekty sprzyja negocjacjom z UE.
  • Elektromobilność
    • federalna to prawie martwy temat – kilka ładowarek w programach pilotażowych to zdecydowanie za mało, by mówić o przełomie. Chociaż Tesla, chcę mieć się dobrze w „nowym rozdaniu”.
  • „Drill baby drill”
    • okazało się bardziej hasłem medialnym niż rewolucją w wydobyciu; choć produkcja ropy i gazu rośnie dzięki prywatnym inwestycjom, część planowanych projektów blokuje opór społeczny i prawny.
  • Rzeczywisty wpływ
    • Executive Orders bywa ograniczony przez kompetencje poszczególnych stanów i prywatnego kapitału.
  • Dla Unii Europejskiej
    • i reszty świata rozwój amerykańskiego eksportu LNG stanowi szansę na dywersyfikację dostaw, lecz brak dalszej współpracy w zakresie klimatu może hamować globalne wysiłki na rzecz redukcji emisji.
  • Dla polskich przedsiębiorców
    • liczących na import amerykańskich technologii w OZE czy elektromobilności perspektywa pozostaje złożona – stany nadal mogą być atrakcyjnymi partnerami, ale centralny parasol wsparcia jest symboliczny.

Patrząc z perspektywy firm produkcyjnych, kluczowe jest zrozumienie, że polityka energetyczna USA – choć ustalana na poziomie federalnym w pewnych obszarach – w znacznej mierze zależy od stanów i rynku prywatnego. W efekcie:

  • Szanse
    • tkwią w rosnącym eksporcie LNG (korzystne ceny surowców) i potencjalnie w kontraktach dla podmiotów prywatnych w sektorze OZE.
  • Zagrożenia
    • obejmują niestabilność polityczną oraz brak spójnych regulacji sprzyjających wyraźnej transformacji energetycznej, w której większość pierwszych aktywności wygląda spektakularnie, choć po uważnym przyjrzeniu się liczbom już robi inne wrażenie.

Rozdźwięk między zapowiedziami a rzeczywistością to w dużej mierze efekt systemu checks and balances w USA, gdzie władza prezydencka jest ograniczana przez Kongres, sądy i samodzielność stanów. Ponadto, dynamicznie rozwijający się sektor prywatny z jednej strony korzysta z wycofywania regulacji środowiskowych (większa swoboda wydobycia), a z drugiej strony – inwestuje w OZE tam, gdzie widzi długofalowy zysk (przykładem mogą być ogromne farmy wiatrowe w Teksasie, wspierane przez władze stanowe).

Ponadto, najwięksi przedsiębiorcy Stanów Zjednoczonych wiedzą o tym, że nie są w stanie zasilać swojej rewolucji związanej ze sztuczną inteligencją i jej rozwojem węglem, gazem czy ropą. Do tego jest potrzebny atom i energetyka odnawialna, najlepiej w połączeniu. Co z resztą widać i słychać w tym co mówią przedstawiciele tych koncernów.

Dla świata i Unii Europejskiej polityka energetyczna Trumpa stała się więc sygnałem, że USA nie będą liderem w globalnej transformacji klimatycznej, przynajmniej na szczeblu federalnym. Mogło to częściowo zmobilizować UE do bardziej zdecydowanych działań we własnym zakresie (np. Europejski Zielony Ład). Z drugiej strony, eksport amerykańskiego LNG bywa korzystny dla europejskich odbiorców, którzy dążą do ograniczenia zależności od Rosji czy innych dostawców.

Finalne refleksje

  • Polityka Donalda Trumpa w zakresie energetyki,
    • choć deklarowana jako przełomowa, w praktyce nie doprowadziła do radykalnej przebudowy sektora i na razie nic na to nie wskazuje.
  • Korporacje i poszczególne stany
    • wciąż odgrywają największą rolę w podejmowaniu kluczowych decyzji inwestycyjnych w obszarze odnawialnych źródeł energii, elektromobilności czy też wydobycia ropy i gazu.
  • Europejscy i polscy przedsiębiorcy powinni śledzić
    • zarówno Executive Orders Trumpa, jak i – może przede wszystkim – sytuację w poszczególnych stanach, aby zrozumieć, gdzie realnie można ulokować inwestycje czy z kim warto nawiązać współpracę. Natomiast Europa i tak będzie dalej zajmowała się swoją własną strategią realizacji Zielonego Ładu, który nigdzie się nie wybiera.

Wnioski są jasne: w USA trudno oczekiwać gigantycznych projektów w obszarach takich jak offshore wind czy elektromobilność na wzór tego, co robi Unia Europejska ze swoimi funduszami. Jednak dzięki wewnętrznej różnorodności Stanów Zjednoczonych, tamtejszy rynek nadal może okazać się ciekawy, żeby nie użyć określenia „atrakcyjny”, jeśli firmy znajdą odpowiednich partnerów w stanach o bardziej postępowej polityce. Jednocześnie hasła w stylu „drill baby drill” sugerują dalsze preferencje dla przemysłu wydobywczego, co może być korzystne dla importerów ropy i gazu, w tym przedsiębiorców w Polsce poszukujących tańszych źródeł surowców. Bo hasło to niesie za sobą mocny przekaz marketingowy.

Z punktu widzenia samej strategii, kluczowe jest zrozumienie, że:

  • „Amerykańskie”
    • nie zawsze znaczy jednorodne – w rzeczywistości mechanizmy są rozproszone i wielopoziomowe.
  • Trendy energetyczne
    • w USA wciąż mają duży wpływ na kształtowanie się cen surowców na świecie.
  • Europejscy przedsiębiorcy (w tym polscy)
    • mogą korzystać z amerykańskiego rynku, muszą jednak brać pod uwagę rozbieżności między poziomem federalnym a politykami stanowymi.

Z kolei polityczne zmiany w Białym Domu mogą w przyszłości odwrócić lub zmodyfikować tę rzeczywistość, podobnie jak miało to miejsce przy poprzednich administracjach – co stanowi stały element niepewności w planach inwestycyjnych. W efekcie taką politykę należy traktować bardziej jako krótkoterminowy lub średnioterminowy czynnik wpływający na rynek, podczas gdy długofalowe trendy (spadające koszty technologii OZE, presja klimatyczna, konsumenckie zapotrzebowanie na czystą energię) mają często większe znaczenie niż proklamacje polityczne.


Stay Group – Twój Partner w Biznesie i Energii

Stay Group to firma, która jest wynikiem wieloletnich doświadczeń w zakresie wspierania efektywności energetycznej przedsiębiorstw, sprzedaży oraz zarządzaniu. W ramach Grupy, utworzyliśmy marki, w których dzielimy się naszą wiedzą i podejściem.

Wspieramy naszych Klientów w dążeniu do niezależności energetycznej w ich przedsiębiorstwach, niezależności w podejściu do biznesu oraz dostarczamy materiały według naszej Filozofii niezależnego myślenia.

 

Stay Green – Niezależna energia

Stay Green to jedna z marek Stay Group, odpowiedzialna za wsparcie Klientów biznesowych na rynku energii elektrycznej oraz gazu.

W naszej pracy dążymy tego, aby wskazać naszym Klientom sposoby na zredukowanie ich zależności od sieci elektroenergetycznej oraz tym samym wysokości opłat i faktur, które w ramach tej struktury otrzymują.

 

Stay Blue – Niezależny biznes

Stay Blue to jedna z marek Stay Group, w ramach której dzielimy się z naszymi Klientami wiedzą i wspieramy ich w zakresie rozwoju ich własnych przedsiębiorstw.

Korzystając z wieloletnich doświadczeń pracy z B2B oraz gromadzenia obserwacji na temat efektywności i jakości pracy poszczególnych biznesów, wspieramy Zarządy i Właścicieli w robieniu pewnych, dobrych i niezależnych kroków na przód w swoim biznesie.

 

Stay Inspired – Filozofia Niezależnego Myślenia

Stay Inspired to nie marka, to filozofia naszej firmy. Stay Inspired to wynik naszych doświadczeń, obserwacji oraz chęci podzielenia się nimi ze światem.

Na początku to był materiał wewnętrzny, teraz, po kilku latach nabrał formuły, którą postanowiliśmy się dzielić z szerokim gronem odbiorców.

Zapraszamy na nasz YouTube: @STAYGroup

 

Dlaczego my?

Stay Group to dzisiaj Partner biznesowy i pozabiznesowy dla wielu naszych Klientów. Wierzymy w długoterminowe relację i dobrą współpracę dla każdej ze stron.

Zapoznaj się z naszymi materiałami i zapraszamy do kontaktu.

Zarządzanie energią | Optymalizacja kosztów energii | Doradztwo biznesowe | Odnawialne źródła energii (OZE) | Sesje doradcze | Rozwój biznesu | Transparentność w biznesie | Niezależne myślenie | Partnerzy biznesowi | Negocjacje umów energetycznych

Może cię również zainteresować

Masz pytania
do naszej oferty?

STAY Green to Doradcy Energetyczni, którzy świadczą usługi dla Klientów biznesowych związanych z optymalizacją i redukcją kosztów w obszarze energii elektrycznej oraz paliwa gazowego. Zajmujemy się całym procesem od części dystrybucyjnej, przez część dostaw i zakupów, do realizacji inwestycji wewnętrznych, które mają sprawiać, że nasi klienci stają się mniej zależni od dynamiki rynku.
STAY Blue jest projektem doradczym i szkoleniowym. Zajmujemy się tam realizacją indywidualnych procesów, w których realizujemy projekty szkoleniowe dla działów handlowych, wdrażamy w firmach filozofię sprzedaży STAY oraz realizujemy sprzedaż dla naszych Klientów. W tym obszarze możesz wynająć nas również do sprzedawania Twoich produktów, zwiększenie sprzedaży ze swoich leadów oraz jako zewnętrznego Dyrektora Sprzedaży, który zadba o efektywność Twoich handlowców.
STAY Inspired to przestrzeń, w której znajdują się materiały tekstowe oraz wizualne pewnego sposobu myślenia, właściciela firmy, który stworzył Grupę STAY. Jest to format, którego zamysłem na początku było przelanie dla odbiorców pewnych postaw i zasad, wspierających ludzi w ich myśleniu na temat obsługi klienta oraz zwiększaniu własnej efektywności. Stay Inspired to fundament działania całego STAY Group. Na nim budujemy nasze aktywności sprzedażowe i komunikację z klientami w STAY Green oraz to wiedza, którą przekazujemy i realizujemy w firmach naszych Klientów w STAY Blue.
Technicznie, możesz przekonać się o tym samodzielnie, wystarczy wysłać do nas informację na formularzu kontaktowym lub przez kontakt bezpośredni, Jesteśmy w stanie pomagać w obszarach wyznaczonych jako nasze specjalizacje (zachęcamy do sprawdzenia Case Study) oraz projektach, które wymagają pewnej konsekwencji w działaniu, sprytu i kontaktów. Zdarza nam się często robić coś, co dla innych leży na półce w kategorii cudów. Sprawdź.
Trudno będzie wymienić wszystkie, bo pewnie możesz się zgłosić nawet z takimi, które będą jednorazowe i unikalne, zatem to nie problem. Pamiętaj, że każda ze spraw jest wyjątkowa i indywidualna i tak też je traktujemy. W STAY Green możemy pomóc w obszarach związanych z kosztami stałymi: energia i gaz w firmie – czy to problem z aktualną sytuacją, czy wątpliwa perspektywa przyszłości. W STAY Blue możemy pomóc w obszarach związanych z biznesem: szkolenie działu handlowego, prowadzenie sprzedaży za Ciebie dla Twoich klientów, konsultacje i rozwiązanie zewnętrznego Dyrektora Sprzedaży. Daj znać co potrzebujesz. Szybko powiemy Ci czy dobrze trafiłeś.

Jesteśmy firmą której szukasz?
Skontaktuj się z nami

    Administratorem danych osobowych jest STAY Sp. z o.o. z siedzibą przy ul. Jankowickiej 23/25, 44-200 Rybnik. Dane podane w formularzu przetwarzamy w celu obsługi zapytania: na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO, gdy zapytanie zmierza do zawarcia umowy, albo art. 6 ust. 1 lit. f RODO – naszego prawnie uzasadnionego interesu polegającego na prowadzeniu korespondencji i udzielaniu odpowiedzi. Podanie danych obowiązkowych jest dobrowolne, ale niezbędne do obsługi zapytania. Więcej informacji znajduje się w Polityce prywatności.

    Stay Group