
Jak wspominałem już kiedyś, uważam, że życie jest ściśle powiązanie ze sprzedażą, że cały czas w naszym życiu coś sprzedajemy, niezależnie od tego, jakby to na pierwszy rzut oka wyglądało.
Tłumaczyłem to już kiedyś bazując o moją opinię związaną z tym, że w życiu na co dzień, nawet w relacjach pozornie nie biznesowych dokonujemy albo chociaż próbujemy dokonać jakichś transakcji.
Czy prosimy kogoś, żeby się zaopiekował psem podczas naszego wyjazdu na wakacje, no jakoś trzeba sprzedać tego słodkiego fafika, który jest najukochańszy na świecie, ale trzeba minimalnie 3 razy w ciągu dnia z nim wyjść, dać mu co najmniej 2 razy jeść, a do tego cały dzień potrzebuje atencji.
Albo prosimy kogoś, żeby pojechał z nami 30 km odebrać samochód od znajomych, bo ostatnia sytuacja z wyjazdem się trochę skomplikowała i z przyczyn związanych ze składem krwi potencjalnego kierowcy, musieliśmy porzucić furę na imprezie i wróciliśmy taksówką. Co z tego, że jest piękna pogoda i marnujemy czyjś czas, skoro to tylko „15 minut drogi”.
Albo oddajemy do sklepu jakiś towar, którego zakup okazał się nietrafionym prezentem ale niefortunnie opakowanie nie wygląda już tak jak powinno i nie pasuje do tych na półce.
No dobra, i jeszcze mnóstwo tego typu spraw, w każdym razie rozumiecie mój punkt widzenia już na pewno. Cały czas to jest sprzedaż. I jak powiem teraz, że ta wiedza, ta umiejętność, o której będzie mowa dzisiaj przyda Wam się zarówno w sprzedaży jak i w życiu, to właściwie bez sensu. Bo jak już wiecie, że coś się przyda w sprzedaży to znaczy, że przyda się i w życiu.
Ok to dzisiaj pogadajmy o ciekawości. Właściwie mówiąc bardziej precyzyjnie to o byciu zaciekawionym. Żywo zaciekawionym.
Na czym polega koncepcja? Jest ona bardzo prosta, właściwie można powiedzieć, że polega ona na jednej sztuczce mentalnej, której zastosowanie na pewno pozytywnie wpłynie na potencjał relacji z rozmówcą, jej kierunek oraz co istotne, dobrze wpłynie na Nas samych, wykonawców.
Do brzegu. Jeżeli podczas rozmowy z drugą osobą, będziesz potrafił, potrafiła w swojej głowie włączyć program, oznaczony dużym, czerwonym napisem „jestem ciekaw” to wszystko to zacznie grać, a wszystko co się wydarzy w konsekwencji zastosowania tego programu będzie zaskakujące.
Kiedy przestaniesz się koncentrować na własnej osobie, na własnych interesach, na własnych potrzebach i zaczniesz z ciekawością patrzeć na swojego rozmówcę, zastanawiać się i próbować się dowiedzieć, co u niego słychać, jak się czuję w związku z tym o czym opowiada, jak minął mu ten czas, o którym mówi – po prostu co tam u niego się dzieje, i w efekcie tym samym przestaniesz myśleć o sobie. Wygasisz w sobie tą potrzebę mówienia „o super byłeś na wakacjach, ja też, byłem w Egipcie” albo „o był Pan na rowerze w ten weekend i się Pan przewrócił i zdarł kolano. Ciekawe, ja zrobiłem jeszcze lepiej jak byłem kiedyś w górach ze szwagrem…”. No to właśnie nie, tego nie rób, to nie jest fajne i nie działa. Znaczy działa, ale nie tak jakbyśmy chcieli.
Skup się na byciu żywo zainteresowanym swoim rozmówcą. Skoncentruj się na rozmowie, poświęć się słuchaniu, reaguj na opowiadanie, dopytuj i z prawdziwą, czystą ciekawością szukaj informacji i szukaj emocji w tej całej słownej układance. Jeszcze kiedyś przyjdzie moment na to, żebyś opowiedział, czy opowiedziała, co u Ciebie, ale ten moment nie jest teraz.
Jak wspominałem ostatnio, dwoje uszu, jedne usta. Kiedy mówimy to odtwarzamy to co wiemy, kiedy zaczynamy słuchać to jest szansa, że się czegoś nauczymy.
Jeżeli w zamyśle, wiesz o tym, że relacje w jakiś sposób są transakcyjne, ok, może jak nie teraz to zaraz, może jak nie zaraz to w przyszłości, to warto posiadać tę wewnętrzną ciekawość i z niej korzystać. Parafrazując trochę słowa Richarda Mossa: „najcenniejszą rzeczą jaką możemy dać drugiemu człowiekowi jest nasza całkowita uwaga.”
Dobra, podsumowując, skup się na umiejętności pobierania informacji od swojego rozmówcy, chłonięcia jego wypowiedzi bazując na żywmy zainteresowaniu drugim człowiekiem. Na tym co sobą reprezentuje, co się u niego dzieje, jakie ma potrzeby, oczekiwania, stanowiska, przemyślenia czy wnioski. Jakie nim kierują emocje, jakim jest człowiekiem i dlaczego. Jeżeli skupisz się na tym, wszystko o czym tutaj rozmawiamy stanie się dużo bardziej dostępne, zrozumiałe i stanie się dla Ciebie prostsze w obsłudze.
Uruchom żywą ciekawość.
Baw się dobrze.
– Maciej
