
W dzisiejszym odcinku podzielę się moimi kilkoma przemyśleniami w temacie intuicji. Będąc jeszcze bardziej precyzyjnym to w temacie roli intuicji w podejmowaniu decyzji. Ponadto, myślę, że zwłaszcza o jej roli w komunikacji i interakcjach z innymi ludźmi.
Mógłbym napisać, że w mojej opinii intuicja to potężne narzędzie, ale gdybym zostawił to tak to było by to krzywdzące dla samej intuicji. Intuicja bowiem to rzeczywiście narzędzie które, jeśli odpowiednio wykorzystane, może stać się kluczem do budowania skutecznych relacji i osiągania sukcesów w swoim biznesie, a i tak będzie to tylko jeden z wielu jej atrybutów. I to naprawdę jej niewielką częścią się dzisiaj zajmiemy.
Uważam, że porównanie intuicji do czegoś, co ludzie zwykli nazywać wewnętrznym kompasem, jest relatywnie szczęśliwym porównaniem. Jeżeli dojdziemy do tego momentu zrozumienia, w którym zauważymy, że wszyscy posiadamy wewnętrzny głos, to zrozumiemy, że jest to głos, który często podpowiada nam co robić – jaką drogę wybrać. Zatem rzeczywiście, ma on funkcję kompasu, tylko takiego trochę bardziej automatycznego. W biznesie, szczególnie w komunikacji z klientami, według mnie ważne jest, aby nauczyć się słuchać tego głosu. Jest to bowiem intuicja, która potrafi podpowiedzieć nam, kiedy warto być bardziej elastycznym wybranych tematach, kiedy należy postawić na swoim, a kiedy czas na kompromis lub całkowite odpuszczenie sprawy.
Intuicja ponadto, pomaga nam w pewien sposób „czytać” naszych rozmówców. Nie chodzi tylko o słowa, które są wypowiadane na głos, ale także o te, które na głos nie padają, o mowę ciała, o emocje. Wsłuchując się w swoją intuicję, możemy lepiej rozumieć, co naprawdę kryje się za zewnętrzną warstwą naszych rozmówców, naszych klientów czy partnerów biznesowych.
Idąc dalej tropem przydatności intuicji w komunikacji biznesowej przychodzi mi do głowy jeszcze ta funkcjonalność. Podobno świecie biznesu czas to pieniądz, nie teraz jest czas i miejsce żeby się pochylać nad poprawnością tego sformułowania, ale uznajmy na potrzeby tego odcinka, że się nie będę czepiał. Zatem skoro tak, to warto pomyśleć o tym, że nasza intuicja umożliwia i wspiera nas w podejmowaniu szybkich decyzji. Jest taki człowiek, Gerd Gigerenzer, który w ramach swoich badań i pracy z „wyższą kadrą kierowniczą” użył takiego sformułowania: „przeglądają wszystkie posiadane dane – zakopują się w nich – i ostatecznie to nie dane mówią im, co powinni robić”. Ciekawe prawda? Idąc dalej tym tropem, amerykańska bizneswoman powiedziała, że „dane, to narzędzie do wzmacniania intuicji”. Zatem jeżeli chcesz podejmować, dobre i szybkie decyzje, pozwól swojej intuicji dochodzić do głosu.
No i teraz najciekawszy z tych elementów, jak więc rozwinąć słuchanie tego głosu i używać intuicji? Kluczem jest praktyka i uważność. Praktykowanie słuchania intuicji, odnalezienie przestrzeni na to aby mogła dochodzić do głosu, oraz jej słuchanie. Warto zastanowić się nad tym, jeśli zaczynasz swoją „pracę z intuicją” kiedy tak naprawdę doszła ona do głosu i co Ci podpowiadała. Ucz się z tych doświadczeń i dawaj jej więcej przestrzeni. Ponadto intuicja potrzebuje odpowiednich warunków żeby wybrzmieć. Nazwijmy te warunki „ciszą”, „brakiem szumu”. Krishnamurti napisał, że „intuicja jest szeptem duszy”, a żeby usłyszeć szept, trzeba znaleźć się w odpowiednich warunkach. Zatem nie ma lepszego sposobu na to jak zrobić jej przestrzeń do zabrania głosu poza wypełnieniem jej ciszą. Jak to można zrobić? Pamiętając o dawaniu sobie czasu na refleksję. Czasami najlepsze rozwiązania przychodzą, gdy pozwalamy naszemu umysłowi odpocząć. Jak mawiał Osho, czy też nauczał uspokojenie nieustannie aktywnego umysłu to przestrzeń na to aby wewnętrzny głos mógł wybrzmieć.
Mówię o intuicji na łamach tego Newslettera, dlatego, że jest ona, jak wspomniałem wcześniej, niesamowitym narzędziem. Jest partnerem życiowym, który potrafi podszeptywać nam najbardziej istotne wiadomości w momentach, kiedy ich najbardziej potrzebujemy. Mam takie wrażenie, że każdy z nas w sobie posiada taki głos, który raz na jakiś czas próbuje nam coś podpowiedzieć. Czasem, kiedy nie słuchamy robi to wyzwalając w nas jakieś odczucia, czasem może próbować krzyknąć do naszej bezmyślności, a może i nawet przez lata ignorowany w końcu się poddaje i zaczyna mówić tylko do siebie. Jednak intuicja, która może bazować na naszych przeżyciach, doświadczeniach, obserwacjach, zrozumieniu, odczuciach oraz tym jak do tego pory funkcjonowaliśmy potrafi przynosić nam cenniejsze informacje niż jakakolwiek logika i racjonalny proces myślenia. Czy to w relacjach osobistych, biznesowych, w kontakcie z klientami, inwestorami, szefem czy innymi pracownikami.
Jeśli czasem słyszysz w głowie jakieś podpowiedzi co do tego co powinieneś zrobić, to może tym razem to nie są głosy, które załatwią Ci wizytę w pokoju bez klamek, ale może znacznie ułatwią Ci życie i podjęcie tej decyzji.
Zachęcam Cię, tym samym, abyś w nadchodzących dniach poświęcił chwilę na zastanowienie się, jak możesz lepiej wykorzystywać swoją intuicję w codziennych interakcjach. Jak sprawić aby stała się Twoim kolejnym sprzymierzeńcem w budowaniu skutecznej i satysfakcjonującej komunikacji i tym samym odpowiednio podobnego życia.
Baw się dobrze.
– Maciej
