
Trafiliśmy do klienta w momencie, w którym poprzedni C-level managerowie, zostali odsunięci od wykonywania czynności związanych z zajmowaniem się tą linią biznesową, o której będzie mowa.

Po burzliwych wydarzeniach wewnątrz organizacji i po tym kiedy opadł już kurz i pył zamieszania wywołanego przez zmiany, mogliśmy się zabrać do sprawdzania tego co tak naprawdę jest do zrobienia. Problemem firmy była niska rentowność danej linii biznesowej. Wręcz cytując właściciela „biznes ten nie działał”.
Jak się okazało po przeprowadzeniu wstępnego audytu wszystkich materiałów, do których pozyskaliśmy dostęp – firma działała, tylko że jej potencjał gasł w miejscach związanych z organizacją wewnętrzną i sposobem działania tej linii, a cała para tego biznesu, jak to się ładnie mówi szła w gwizdek.
Zaczęło się od budowania procesu. Od początku tego co dzieje się kiedy towar trafia na magazyn firmy, aż do momentu, w którym go opuści udając się do klienta końcowego. Od tego co dzieje się, kiedy klient złoży zamówienie aż do momentu, w którym je otrzyma. Od tego co się dzieje, kiedy do obsługi trafia klient całkowicie nowy (i jak trafia) do tego, co dzieje się ze stałymi kupującymi w trakcie procesu i oczywiście wiele innych dodatkowych elementów, które „niespodziewanie” wyskakują w trakcie takich analiz.
Firma po przeprowadzeniu audytu otrzymała rekomendacje wdrożenia rozwiązań, które powinny usprawnić całość procesu. Oczywiście duża część z nich była związana ze stałym kontrolowaniem i weryfikowaniem danych przepływających przez proces jako jego wkład oraz jego wynik. Jednakże, trochę mniejsza, ale też znacząca część była związana ze sposobem prowadzenia tej linii biznesowej z perspektywy osób nią zarządzających.
Sugestie te zatem nie tylko wiązały się ze sprawdzeniem i udrożnieniem krwioobiegu firmy, ale również ze zmianami wprowadzonymi na poziomie zachowania pracowników, pracy z ludźmi oraz czegoś co chciałoby się nazwać „poczuciem sensu”.

Firma po zmianach działa do dzisiaj, rozwijając wspominaną linię biznesową z tempem założonym przez zarząd i co najważniejsze, ze spokojem i satysfakcją dla wszystkich w to zaangażowanych.
Jeżeli podobna sytuacja przydażyła się w Twojej firmie albo myślisz, że może się przydarzyć i chcesz zareagować – skontaktuj się z nami:
STAY Group – Kontakt
